środa, 19 października 2011

Z piekła rodem czyli Hellboy na kółkach

"Zaprawdę powiadam Wam, oto nadchodzi wiek miecza i topora. Wiek wilczej zamieci. Nadchodzi czas białego zimna i białego światła, czas szaleństwa i czas pogardy." Nadchodzi Edo Panamera S - Hellboy. Tak jest, blady strach padł na użytkowników dróg krajowych i autostrad. Twórca auta, firma Edo, przestrzega nas wszystkich - to auto wyjechało prosto z osobistego garażu samego Lucyfera, asfalt się topi zanim jeszcze przejadą po nim 21-calowe obręcze aluminiowe z oponami 265/35 ZR 21 z przodu oraz 305/30 ZR 21 z tyłu.
Silnik V8 wzmocniony, z bespośrednim wtryskiem paliwa, moc 465 KM, prędkość maksymalna to 305 km/h a do setki jedyne 4,6 sekundy (przy gabarytach tego potwora to piekielnie dobry wynik).
Chciałbyś kiedyś dosiąść taką bestię? Chciałbyś sprawić by ryczała tak jak jej nakażesz? Nie ma problemu, dzięki systemowi zaworów w układzie wydechowym możesz regulować diabelski warkot wedle własnego uzania (od komfortowego mruczenia, po poważnie uszkadzający słuch jazgot).
Pakiet aerodynamicznych nakładek, czarny lakier z zielonymi wstawkami, sportowa kierownica, skórzana tapicerka, aluminiowe pedały i Ty...a za Tobą zapach siarki.
Ceny nie znamy, ale pewne jest że wpędza do grobu...

foto:Edo
w tekście wykożystano fragment Sagi o Wiedźminie, Krew Elfów (A.Sapkowski)

0 komentarze:

Prześlij komentarz